Lek czy suplement? Na czym polega różnica?

Zalew reklam lekarstw i produktów medycznych może przyprawić o zawrót głowy. Czasem ciężko się zorientować czy dana substancja jest tradycyjnym lekarstwem na określone dolegliwości i z określonym skutkiem działania, czy zwykłym uzupełnieniem diety o fachowo brzmiącej nazwie i zawartością witamin sugerującej bycie medykamentem. Poniżej postaramy się pokazać różnicę między lekiem, a suplementem oraz podpowiemy, jak je odróżniać.

Co nazywamy lekiem?

Kiedy zbliża się jesień, która powoduje spadek naszej odporności łatwo dać się nabrać i kupić w aptece suplement zamiast leku. Dlaczego tak się dzieje? Kupując na przykład suplement w postaci cynku w tabletkach możemy być przekonani, że kupujemy lekarstwo na przeziębienie, bo wiemy że ten minerał pozytywnie wpływa na odporność. Po za tym jeśli w składzie preparatu znajdujemy jeszcze witaminę C, to mamy prawie pewność, że pokonamy raczkującą w naszym organizmie grypę – niestety nic bardziej mylnego.

Tylko lekarstwo, które ma potwierdzone badaniami działanie i posiada odpowiednie ilości konkretnych substancji, a także jest produkowane w odpowiednich warunkach może wspomóc nasz organizm w walce z infekcją. Nawet najbardziej „wypasiony” cynk w tabletkach nic tutaj nie poradzi. Jak więc nie dać się nabrać? Po pierwsze czytamy skład produktu oraz działanie jakie wywołuje. Nie zapominajmy, że lek musi mieć konkretne działalnie hamujące objawy choroby, łagodzące ją lub zwalczające jej objawy.  Może mieć też charakter profilaktyczny, czyli pomóc jej zapobiec. Żadnego z tych działań nie znajdziemy w opisie cynku w tabletkach czy innych suplementów,  choć niektóre opisy mogą świadomie wprowadzać w błąd – wtedy należy zgodnie ze słowami reklamy skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą – https://www.aptekagemini.pl/kategoria/zdrowie/witaminy-i-mineraly/mineraly/cynk.

Co nazywamy suplementem?

Tym co odróżnia suplement od lekarstw to fakt, że nie musi on przechodzić praktycznie żadnych badań. W przypadku wspominanego wyżej cynku w tabletkach producent jedynie zgłosił jego skład oraz wzór opakowania w Głównym Inspektoracie Sanitarnym, a produkt już mógł wylądować na aptecznych półkach. Ale najważniejsza różnica to ta, że suplementy nie leczą! Owszem regularne spożywanie żelaza, magnezu czy cynku w tabletkach uzupełni niedobór tych minerałów w naszym organizmie, ale nas nie wyleczy.

Rzecz jasna ciągły brak wspomnianych mikroelementów może prowadzić do poważnych schorzeń, stąd konieczne jest dodatkowe dawkowanie – ale uzupełnianie to wciąż nie jest leczenie. Dużym problemem dla konsumentów jest to, że wiele znanych firm farmaceutycznych posiada w swoim „portfolio” również suplementy diety, co rodzi pomyłki w trakcie poszukiwaniu lekarstw na początki infekcji. Jak powiedziano już wyżej szczególnie zdarza się to w okresach jesienno-zimowych, gdy kupujemy cynk w tabletkach na odporność, zamiast zaopatrzyć się w lek hamujący rozwijanie się grypy. Tutaj również skazani jesteśmy na konsultację z farmaceutą, jeśli uważamy że jeszcze za wcześnie na wizytę u lekarza i przymusowe leżenie w łóżku.

 

Dodaj komentarz